o wszystkim (Reklama: ,, )

Głos miękki jak nieruchome powietrze brzasku dosięgnął jego uszu i dotknął tyłu głowy. Jesteś w domu. Skupił wzrok na palcach dłoni. Były cienkie, bezbarwne; równie dobrze mogły to być gałązki owinięte paskami chropowatej tektury. Ocierały się o sie­bie z odgłosem przypominającym szelest liści. Brama prowadząca na aleję znajdowała się za plecami straż­niczki. Poświęcił jeden moment na zerknięcie przez ramię, żeby sprawdzić, czy istnieje szansa wycofania się przez dom z po­wrotem po własnych śladach - ale ona tam stała tarasując drogę. Musiała przemieścić się z niewiarygodną szybkością, kiedy na chwilę spuścił ją z oczu. Odwrócił się twarzą do niej i zaczął się wycofywać powoli w stronę bramy.

(Reklama: , Biżuteria Swarovski , Firany )