o wszystkim (Reklama: ,, )
Michael przeszedł przez strumień oglądając się przez ramię na zastygły w bezruchu żywy obraz, jaki tworzyli Spart i leżący na ziemi Sidh. Ruszył w kierunku Euterpe marszcząc brwi i kopiąc po drodze małe kamyki. Śnieg padał coraz gęściej tworząc na rosnących przy drodze krzakach i kępkach trawy poznaczone plamkami czapy. Idąc ćwiczył hylokę i czuł stopniowe rozprzestrzenianie się po całym ciele ciepła, którego źródłem była jama żołądkowa. Ile to już dni minęło, od kiedy trafił do Królestwa? To pytanie zachwiało jego koncentrację i od razu zrobiło mu się zimno. Stracił rachubę dni; może to już dwa miesiące, a może dwa i pół albo i trzy.

(Reklama: , Pozycjonowanie strony , soczewki )
