o wszystkim (Reklama: Drzwi przesuwne ,, portrety na zamówienie )

Na północy zobaczył wielkie jezioro jarzące się w ciemnościach nocy kobaltowym blaskiem zapewne Nebchat Len. Za jeziorem znowu rozciągał się las, a za lasem pięło się pod niebo masywne, postrzępione pasmo górskie. Spojrzawszy w dół ujrzał Ziemie Paktu wtłoczone w środek Przeklętej Równiny, żółtozielone kółeczko otoczone ciepłym, nieprzystępnym, podkoloryzowanym na pomarańczowo mrokiem. Mrok, zdawało się, wił, sięgał w górę, aby go pochwycić. Potem wszystko już się wiło... i znikło. Mógł być zawieszony przez całą wieczność w nicości. Opuściło go poczucie czasu. W otchłani tej, gdzieś nad miejscem, gdzie znajdowała się jego głowa, migotało światełko

(Reklama: , klimatyzacja , tanie telewizory )