o wszystkim (Reklama: Drzwi wewnętrzne ,wizualizacje , telewizory sony )

Michael zamknął oczy i przetarł je. Przypływ tryumfu przy­prawił go o zawrót głowy. Chciało mu się skakać w górę, krzyczeć. Zerknął na zegarek, żeby sprawdzić, która godzina - o której godzinie skończył się trans. Ale zegarka na przegubie nie było. Nadal miał na sobie ubranie, które zorganizowała mu Helena; stopy nadal owinięte były szmatami. Wokół kostek jego nóg tańczył migotliwy płomyczek. Michael wpatrywał się w ten płomyk, jak jaśnieje, przygasa i znowu jaśnieje. Nagle buchnął w górę wokół jego łydek i przesłonił trotuar. Macki ognia owinęły się wokół jego nadgarstków niczym pęta i popełzły jak węże po piersi.

(Reklama: , Tanie latanie , gzymsy )